W odświętnym wydaniu – woda toaletowa Oriflame Giordani Gold Essenza

Kto przyrzekał sobie, że nie obeżre się w święta? 😀 Ja praktycznie dotrzymałam słowa, ale nie w kwestii ciasta. Kiedyś ciasta mogły dla mnie na wszelkich imprezach nie istnieć. Teraz są przedmiotem nadmiernej adoracji z mojej strony 😀 Ale cóż, wszak biesiadowanie to jeden z elementów świąt, a ja jestem przywiązana do tradycji hehe. Nie bardzo wiedziałam o czym dziś napisać, ale stwierdziłam, że pozostaniemy w zapachowych klimatach – tym razem jednak do ciała. Woda toaletowa Oriflame Giordani Gold Essenza towarzyszy mi już od jakiegoś czasu i choć nie lubię kategoryzacji zapachów, to akurat ten uwielbiam na wszystkie, większe wyjścia. Jest elegancki, ale lekki i nienarzucający się. A niestety strasznie nie lubię, gdy perfumy na 3 kilometry wyprzedzają osobę, która je nosi…

Nuty zapachowe 
Giordani Gold Essenza to zapach kwiatowy z domieszką cytrusów i nut drzewnych, które nadają mu głębi.
Nuty głowy: bergamotka
Nuty serca: kwiat pomarańczy i białe kwiaty
Nuty bazy: nuty drzewne
W zależności od naszego odczynu skóry, czy stopnia jej nawilżenia, perfumy będą pachnieć nieco inaczej – czasami podkradam perfumy mojego męża i na mnie pachną zupełnie inaczej.
Te perfumy to dla mnie przede wszystkim lekkie, białe kwiaty. Wyraźnie czuć zapach kwiatu pomarańczy, który wprost uwielbiam. Bardzo chętnie sięgałam po żel Le Petit Marseillais właśnie o tym aromacie. Ma w sobie coś upajającego i uzależniającego, ale jednocześnie nie jest ciężki i mdły. U mnie nuty cytrusowe są praktycznie niewyczuwalne, raczej tworzą świeże, pierwsze wejście. Za to nuty drzewne pięknie podbijają całość dodając nie tylko trwałości, ale również wyrafinowanego szyku. Powiem szczerze, że gdy mówię, że to Oriflame, wiele osób wprost nie wierzy.
Flakon
Na uwagę zasługuje również flakon – niby prosty i klasyczny, ale jednocześnie elegancki. Niesamowitego uroku dodaje nakrętka, która faktycznie pokryta jest warstewką 24-karatowego złota. W żadnym calu nie można zarzucić im trącenia tandetą.
Cena wody toaletowej zależy oczywiście od aktualnej promocji w katalogu, ale ogólnie 50 ml to kwestia ok. 70-80 zł.
Jakie zapachy ostatnio w szczególności Was uwiodły? Podrzućcie swoich ulubieńców. A ja jutro zabieram się za komentarzowe zaległości 🙂

Poprzedni

Następny

Pin It on Pinterest