Ostatnio doszłam do wniosku, że te najoczywistsze, najczęściej używane przeze mnie kosmetyki najdłużej czekają na recenzję. Tak jest oczywiście również w przypadku kremu koloryzującego Casting od L’oreala. Używam go od 5 lat i tymczasowo zmiany nie planuję. Zdradziłam go może 2-3 razy z inną farbą ale jak łatwo się domyśleć – nie byłam zadowolona i szybko wracałam do Castingu.
Był czas, że troszkę szalałam z fryzurą, zawsze z kiepskim efektem. Jednym z marzeń były delikatnie jaśniejsze refleksy na włosach. Postanowiłam spróbować zrealizować to marzenie domowym sposobem i… wyglądałam tak jakby ptak zrobił mi kupkę na sam środek głowy 😀 Odrosty ufarbowały się na platynę, a dalsza część włosów była praktycznie nietknięta. Zrobiłam elegancką „zaczeskę” i pędem biegłam po kolejne opakowanie Castingu.
Co do skuteczności – nie mam żadnych zarzutów. Daje piękny, mieniący się kolor. Włosy są gładkie, miękkie i pełne blasku. Nawet po kilku myciach, gdy kolor osłabnie nie robią się matowe. 





Uwielbiam Castinga, ostatnio też go używałam:)0
Super ! 🙂
Z kolei u mnie wystąpiło przywiązanie do L’oreal Casting Sublime Mousse nr 40 🙂 Lubię za kolor/trwałość oraz delikatność. Porządna farba i nie brudzi aż tak bardzo. Poza tym dzięki niej uzyskuję wymarzony czekoladowy brąz w zimnej tonacji a'la gorzka czekolada 😀
Masz piękne włosy 🙂
Dziękuję za wiadomość :*
Nigdy nie miałam Sublime Mousse, właśnie widziałam, że jej używasz. Ona też jest bez amoniaku ? Jeśli tak to może wypróbuję jak będę potrzebowała upaćkać całe włosy 🙂
Co do włosów – dziękuję bardzo za komplement :* Niestety ostatnio wypadały mi na potęgę i jakoś tak straciły witalność. Dopiero od nieco ponad miesiąca ruszyłam z intensywną pielęgnacją, pierwsze efekty już są, ale marzą mi się moje włosy chociażby z początku studiów 🙁
Cieszę się, że udało mi się już przesłać Ci te fotki. Mam nadzieję, że się przydadzą 🙂
Przyznam się, że nie wiem. Nigdy nie sprawdzałam ale zerknę przy najbliższej okazji na skład.
Długo szukałam takiego koloru i później już nie sugerowałam się na jakich składnikach bazują.
lubię te farby, muszę kupić któryś brąz:)
Jest fajna kolekcja czekoladowych, czy tam złocistych brązów ( taka z dodatkowym znaczkiem na opakowaniu ) i mają cudne kolory. Sama zastanawiam się czy nie skusić się na jakąś małą, kolorystyczną odmianę 🙂
jak często farbujesz nim włosy?
Średnio raz na 3 miesiące, ale teraz tylko odrosty. Bo z długości kolor się nie wypłukuje i gdy farbowałam całe ( a nawet tylko odrosty, ale przeczesywałam jeszcze całość )to i tak odrosty były jaśniejsze, a długość coraz ciemniejsza. Moje włosy rosną dość wolno, a dzięki temu, że są kręcone to i tak odrosty nie rzucają się bardzo w oczy 🙂
teraz mam ochotę na jakiś brązik, ale może jaśniejszy 🙂
Bardzo długo farbowałam włosy właśnie TĄ FARBĄ i TYM odcieniem i bardzo mi się podobało !
Później z brązów zachciało mi się blondu, a obecnie wróciłam do swojego koloru, stwierdziłam że muszę dać im odpocząć 🙂
również używam tej farby i jestem bardzo zadowolona. Tylko zauważyłam, że w dwa, trzy tyg po jej użyciu nadmiernie wypadają mi włosy. Nie wiem czy to jej wina, czy to ze stresu…
W każdym razie bardzo ją sobie cenie 😀