Moim zdaniem, kapsułki Nutri6 to świetny produkt dla cer łatwo przesuszających się. Olejki pielęgnują cerę, a w połączeniu z silikonem ograniczają transpirację. Coś w stylu parafiny, ale bez zapychania 🙂
Robicie takie domowe eksperymenty z mieszaniem formuł?








Lata temu próbowałam czegoś takiego od nich, ale wtedy mnie nie zachwyciła kapsułka, jednak nie używałam dłuższy czas. Jestem ciekawa jakby się teraz u mnie sprawdziły ;P
Ech, mnie jakoś w ogóle nie ciągnie do kosmetyków katalogowych już. Daaaaawno temu miałam coś z Oriflame czy Avonu, teraz jak poznałam pielęgnacje kosmetykami naturalnymi, koreańskimi – to już katalogowe totalnie mnie nie kuszą 🙂
Uwielbiam takie gadżety! Mam dużo przyjemności z mieszania kosmetyków i tworzenia moich własnych mikstur. Regularnie wzbogacam kremy olejami, jak i kwasem hialuronowym 🙂
Bardzo fajny pomysł na poprawienie działania kremu niedużym kosztem 😉 podoba mi się takie rozwiązanie. Nie znam tych kapsułek, ale wydają się ciekawą opcją. Nie znam się na tyle na składach, żeby ocenić obecność silikonu pozytywnie lub negatywnie 😉
Jakoś nie ciągnie mnie do marki Oriflame.
Nigdy nie korzystałam z takich kapsułek. Jak chcę podrasować swój krem to wlewam kilka kropli czystego oleju. Takiego, którego działania akurat najbardziej potrzebuję 🙂
Nie znam tych kapsułek, nigdy w sumie jeszcze nie miałam niczego z Oriflame.
Kiedyś stosowałam podobny produkt od Oriflame, ale mnie nie zachwycił 🙂 Może z biegiem lat coś się zmieniło 🙂
idealne na teraz jak się w domu grzeje a na zewnątrz wietrznie 🙂
Z żadnych kapsułek nigdy nie korzystałam, choć nie raz je widziałam i czytałam o nich. Ponoć nawet te z Rival de Loop są świetne 🙂
Z oriflame dawno nie miałam styczności.
A to ciekawe rozwiązanie – nigdy nie pomyślałabym że w tak prosty sposób można podrasować krem!
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
Nigdy nie korzystałam z żadnych kapsułek tego typu, muszę zamówić te!
Mialam je. Napalilam sie na nie jak szczerbaty na suchary a potem bylam niestety niezadowolona. Moze odzwyczailam sie od olejkow bo mialam wrazenie, ze moja skora sie dusi po zaaplikowaniu ich.
Nigdy nic nie miałam do pielęgnacji od Oriflame, ale ten produkt w kapsułkach to rzeczywiście świetna opcja dla cer przesuszających się 🙂 myslę, ze mojej Mamie by się sprawdził 🙂