Wosk na „sweater weather”? Warm Cashmere od Yankee Candle

Wystawiłyście dziś noc spod koca? Ja jako zwyczajowy odmieniec, wstałam przed 6.00 mimo, że moje dziecko i mój mąż spali w najlepsze. Przy takiej pogodzie nigdy nie mogę długo spać, za to przy pięknym słońcu byłabym w stanie drzemać do 13.00. Nie zmieni to jednak faktu, że dzień najchętniej spędziłabym pod kocem z kubkiem niekończącej się kawy i dobrą książką. Całość dopełniałby kominek z woskiem – tym razem mogę cieszyć się jedynie tym ostatnim, Warm Cashmere od Yankee Candle kupił mnie już jakiś czas temu, a taka sweater weather sprawia, że jest idealnym otulaczem.

Producent opisuje zapach jako połączenie drzewa sandałowego, kardamonu, piżma, paczuli oraz francuskiej wanilii. Muszę przyznać, że ciężko było mi wyłapać poszczególne nuty solo. Wąchałam z bliska, z daleka, wychodziłam i wchodziłam do pokoju, żeby jak najlepiej zbadać tę mieszankę. Dla mnie jest to dość perfumeryjne połączenieciepłe, ale nie mdłe. Nie ma w sobie nic z duszności. Faktycznie odnajdujemy w nim piżmo i paczulę, ale drzewo sandałowe i wanilia stanowią jedynie mgiełkę. Kardamon zaś daje świeżość. Wosk przywodzi na myśl wtulenie się w męskie ramiona, odziane rzecz jasna w sweter 🙂 Zamykasz oczy i odpływasz.
Aromat nie wybucha intensywnością, ale powoli wypełnia pomieszczenie. Sprawdzi się jako tło wieczornych spotkań bo z pewnością ich nie zdominuje, a nada przytulną aurę. 
Wosk możecie kupić na goodies.pl – to jedna z tych pozycji, do których aż chce się wracać choć w zanadrzu mam jeszcze kilka jesiennych umilaczy.
Macie swojego jesiennego faworyta?

Poprzedni

Następny

Pin It on Pinterest